baner

Historia ZD Wałbrzych

A A A powiększ tekst

To jest element flash

ZG Wałbrzych02.jpgW 1935 roku doszło do połączenia dwóch działających w mieście spółek gazowniczych w jeden zakład o nazwie "SCHLESIEN FERN GAS AG. Wałbrzyski gaz przesyłany był już do odległego o 70 kilometrów Wrocławia i Jeleniej Góry, zaopatrując po drodze szereg innych miast. Znaczącą datą dla wałbrzyskiego gazownictwa był rok 1940. Wtedy to w Sobięcinie wybudowano nowoczesną tłocznię gazu wraz z całą infrastrukturą potrzebna do jego oczyszczania. Potężne sprężarki zaczęły tłoczyć wałbrzyski gaz na znaczne odległości m.in. do Brzegu nad Odrą i Zgorzelca, a nawet w okolice Drezna. Jedna z tych sprężarek dotrwała do końca istnienia tłoczni. Wybudowany został wtedy również olbrzymi zbiornik w którym można było zmagazynować 100 000 m3 gazu.

 

Tocząca się II wojna światowa nie sprzyjała dalszemu rozwojowi wałbrzyskiego gazownictwa. Na szczęście działania wojenne ominęły miasto. Wkraczające radzieckie wojska zastały nietknięty przemysł, funkcjonującą komunikację miejską, pracującą elektrownię miejską, działające telefony. Pracował również bez przerwy niemiecki FERN-GAS. Uniknięto w ten sposób wszystkich problemów związanych z ponownym uruchomieniem przesyłu gazu. Niestety pierwsze powojenne lata również nic nie wniosły w unowocześnienie wałbrzyskiego gazownictwa. Zużywały się sprężarki w Sobięcinie, coraz większa stawała się awaryjność starej sieci gazowej. Tymczasem wraz z rozwojem przemysłu, a także z rozwojem wałbrzyskiej aglomeracji zapotrzebowanie na gaz stale wzrastało. Coraz większym problemem stawało się oczyszczanie gazu z takich zanieczyszczeń jak siarkowodór i naftalen.

 

Miało to istotne znaczenie dla odbiorców przemysłowych branży ceramicznej i szklarskiej. Pod koniec lat sześćdziesiątych grupa inżynierów i techników wałbrzyskiego zakładu opracowała i wdrożyła pionierską, jak na ówczesne polskie warunki, instalację tzw. mokrego oczyszczania gazu z siarkowodoru. Poprawiło to znacznie jakość przesyłanego do sieci gazu koksowniczego. Lata siedemdziesiąte, to plany rozbudowy wałbrzyskiego przemysłu koksowniczego. Zakładano wtedy budowę nowoczesnej dużej koksowni, a gdy ten projekt upadł rozbudowę i budowę nowej koksowni "Biały Kamień". W tym czasie przygotowując się do odbioru zwiększonych ilości gazu wybudowano nową tłocznię dosyłową "Biały Kamień" przy ulicy Antka Kochanka (oddana do eksploatacji w 1978 roku). W połowie lat siedemdziesiątych przystąpiono również do modernizacji sobięcińskiego węzła rozpoczętej częściowo pod koniec lat sześćdziesiątych. Wybudowano wtedy nową instalację mokrego odsiarczania gazu, odnaftalenownię.

 

Powstało kilka nowych gazociągów m. in. w kierunku Jeleniej Góry i Lubiechowa. W połowie lat siedemdziesiątych na teren działalności Zakładu Gazowniczego Wałbrzych dotarł gaz ziemny zaazotowany ze złóż znajdujących się na terenie Wielkopolski. Umożliwiło to uzupełnienie bilansu przesyłanego gazu przez tzw. technologię mieszania gazów. Powstała pierwsza mieszalnia gazów w Smokowicach koło Legnicy. Gdy gaz ten dotarł w rejon Wałbrzycha wybudowano nową mieszalnię gazów w Lubiechowie niedaleko Książa. Zmiany administracyjne kraju w 1976 roku i utworzenie województwa wałbrzyskiego zmieniły obszar działania wałbrzyskiego zakładu. Obszar Kotliny Jeleniogórskiej zarządzanej dotychczas przez Wydział Terenowy w Jeleniej Górze przejął Zakład Gazowniczy Zgorzelec, obszar rejonu Jawora i Legnicy przejął Zakład Gazowniczy Wrocław, natomiast Zakład Gazowniczy Wałbrzych przejął samodzielne dotychczas Zakłady Gazownicze w Dzierżoniowie i Kłodzku, gdzie funkcjonowała jeszcze klasyczna produkcja gazu miejskiego.

 

Pierwszymi, inwestycjami po przejęciu tych zakładów była budowa dwóch zupełnie nowych gazociągów w kierunku Kotliny Kłodzkiej. Był to początek drogi do likwidacji tychże klasycznych gazowni. Klasyczne gazownie ze względu na swój charakter były niezwykle uciążliwe dla środowiska naturalnego. Ich istnienie i eksploatacja budziły protesty ekologów. Mimo to dotrwały one do początku lat dziewięćdziesiątych. W 1996 roku na obszar działalności Zakładu Gazowniczego Wałbrzych wprowadzony został gaz ziemny wysokometanowy. Spowodowało to ostateczną rezygnację z gazu koksowniczego jako paliwa gazowego na terenie Dolnego Śląska.

W czerwcu 1996 roku uroczyście zgaszono pochodnię gazu koksowniczego. W lipcu 1996 roku Tłocznia Gazu Sobięcin, do niedawna bijące serce zakładu, przestała tłoczyć gaz. Wprowadzenie gazu wysokometanowego zakończyło ważny etap gazyfikacji kraju. Gaz węglowy na terenie działalności zakładu pożegnaliśmy jednak znacznie później. Dopiero w październiku 1998 r. odeszła do historii klasyczna produkcja gazu w Międzyleskiej Gazowni. Dodać należy, że Gazownia w Międzylesiu była ostatnią na terenie Polski i przypuszczać należy, że jedną z niewielu na terenie Europy.

 

W październiku 1996 roku Państwowe Przedsiębiorstwo Użyteczności Publicznej Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zostało przekształcone w jednoosobową spółkę skarbu państwa PGNiG S.A.. Zakład Gazowniczy Wałbrzych był jej Oddziałem. Natomiast 1 stycznia 2003 roku ze struktury PGNiG S.A. wydzielono 6 spółek dystrybucji gazu ziemnego. Jedną z nich została Dolnośląska Spółka Gazownictwa sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu, zaś Zakład Gazowniczy Wałbrzych stał się jej Oddziałem. W wyniku rozdzielenia działalności handlowej i technicznej, od 29 czerwca 2007 roku, Dolnoślaską Spółkę Gazownictwa przekształcono w operatora systemu dystrybucyjnego, który zajmuje się techniczną dystrybucją gazu.